Jezus i Szatan

Jezus i Szatan

USA

Jezus i Szatan kłócą się, który z nich dwóch jest lepszy w komputerowaniu. Trwa to już parę dni i Bóg zaczyna być zmęczony wysłuchiwaniem kłótni:
— WYSTARCZY ! — oznajmia — Robimy dwugodzinny test i zobaczymy, który jest lepszy.

Szatan i Jezus siadają przy klawiaturach i zaczynają stukać.
Używają myszki.
Faksują.
Emailują.
Wysyłają załączniki.
Pobierają pliki.
Wypełniają arkusze kalkulacyjne.
Piszą raporty.
Tworzą etykietki.
Tworzą wykresy.
Opracowują raporty genealogiczne.
Wykonują wszystkie znane człowiekowi prace.
Jezus pracuje z niebiańską skutecznością, a Szatan z piekielną szybkością.
Dziesięć minut przed końcem testu niebo przecina błyskawica, uderza piorun, zaczyna lać i... wysiada prąd.
Szatan wpatruje się w pusty ekran i przeklina jak tylko w piekle potrafią. Jezus jedynie wzdycha.
Prąd powraca, więc włączają ponownie komputery. Szatan zaczyna gorączkowo szukać, krzycząc:
— Wszystko przepadło! Straciłem wszystko, gdy wysiadł prąd!
W tym samym czasie Jezus spokojnie drukuje swoje pliki z ostatnich dwóch godzin pracy.
Szatan patrzy na to i wścieka się.
— Zaczekaj! — wrzeszczy do Boga. — To nieuczciwe! Jezus oszukuje! Jak to możliwe, że zachował wszystko, a ja nic ?
Bóg wzrusza ramionami i odpowiada:
— Jezus zapisuje.


Oryginalna puenta, angielskie "Jesus saves", jest smaczniejsza jako, że "saves" znaczy zarówno "zapisuje" (pliki), jak i "chroni" (zabezpiecza).