usiadł na moim...
usiadł na moim parapecie lecz nie pozwolił
się dotknąć. Frunął na topolę obok i krzyczał
jak człowiek. Miał pióra we wszystkich
kolorach jesieni. Inne wróble go przepędziły.
Ludziom nie dał się schwycić.
Skoczył z czubka topoli w przepaść
nieba