zofia beszczyńska

leżąc w łóżku...

leżąc w łóżku pisząc
wiersze o pisaniu wierszy słuchając
oratorium na dzwonki bębny i flet
słuchając deszczu ; pisząc

myślę o mężczyźnie w łódce
o wszystkich żeglarzach którzy
uciekli z domu mając szesnaście lat
i nigdy już nie wrócili

i myślę : prawdziwą rzeczywistością
jest to miejsce i ten czas
i muzyka
kiedy się skończy nie wiem co zrobię

Visby, listopad-grudzień 2003

Poprzedni | Następny

Menu Zofi Beszczyńskiej: