zofia beszczyńska

obłoki

płynęły sobie obłoki
przed siebie raz w świat szeroki

jeden zatrzymał się w niebie
drugi przystanął przy drzewie

trzeci przegląda się w wodzie
dziwi się swojej urodzie

czwarty wytarzał się w trawie
piąty wypluskał się w stawie

płynęły sobie lasami
płynęły sobie górami

z wolna przez jasne powietrze
aż się rozwiały na wietrze

a z nieba spadła niewielka
krągła błyszcząca kropelka

Poprzedni | Następny

Menu Zofi Beszczyńskiej: