wilk mnie pokąsał i nie mogłam...
wilk mnie pokąsał i nie mogłam być już z wami
w nocy wyrastały mi kły i sierść przykrywała ciało
i krew była moim żywiołem
na Księżycu mieszka wielu zmarłych
żywią się jego światłem sokiem bladych roślin
przez skórę przeświecają im czaszki
ci których pochowano pod trawą biegną w górę dymem
o zapachu jabłek i słodyczy zieleni
ja stoję pośrodku czara
krwi zamknęła się przede mną
rubinowe pierścionki i bransoletki z krwawnika
i nie pociąga mnie jad śmierci
niech kto inny pierze chustki w zimnym świetle
niech kto inny co noc odchodzi do miasta luster
wyciąga czerwoną nić
z gardła potwora
jestem kobietą czy to nie dosyć