leżę na obcym łóżku nie mogę...
leżę na obcym łóżku nie mogę zasnąć
wino już opuściło moje ciało
ktoś obok zgubił plaster z kroplą krwi
ktoś ponad przesuwa się chmurami
ciężkimi od pieśni
ktoś lekko oddycha w liściach
dusza lasu
toczy przed sobą rzekę jak wielkie
koło pełne ryb tafli lodu odnóży
umarłych komarów