leżę i słucham deszczu oddechu
leżę i słucham deszczu oddechu
śpiącego : kogo ?
boga na jednej nodze? kobiety
o palcach z wody?
palcach ze śniegu bo idzie zima
zamknięta w szklanym powietrzu
jak jasny orzeszek
deszcz puka do jego drzwi
grzechotka nocy i czasu
ciepłe i czułe wnętrze słodycz
odchodzenia w niepamięć