kwiat narkozy obejmuje mnie...
kwiat narkozy obejmuje mnie jak bezmierny
płomień zieleni
skąd dusza wraca zdziwiona
i z cieniem niepokoju: wróbel
na parapecie szukający szpitalnych okruchów
lecz oto zjawia się Anioł i taksówką
przewozi mnie na drugi brzeg
pełen chleba winogron dzieci i muzyki