jedząc winogrona wybieram...
jedząc winogrona wybieram te najtwardsze
szklane kulki słodyczy jeszcze pełne światła
zieleń przeniknięta słońcem
i czuję na podniebieniu źródło chłodu fontannę rozkoszy
pestki twarde jak gwiazdy
wieczornego nieba klejnoty paznokci i zębów
aż cierpki język staje kołkiem
oniemiały