Wiatr i drzewo
Wiatr chciał iść na spacer.
Popilnuj mego miejsca, poprosił drzewa.
Lecz gdy tylko odszedł, ono natychmiast zajęło jego teren i wiatr nie miał dokąd wrócić.
Nikt go nie chciał : ani kamień, ani ptak, ani ziemia, ani niebo.
Umieścił się więc między nimi i od tej pory już nigdy stamtąd nie odchodzi.