zofia beszczyńska

version française

Wiatr i drzewo

Wiatr chciał iść na spacer.

Popilnuj mego miejsca, poprosił drzewa.

Lecz gdy tylko odszedł, ono natychmiast zajęło jego teren i wiatr nie miał dokąd wrócić.

Nikt go nie chciał : ani kamień, ani ptak, ani ziemia, ani niebo.

Umieścił się więc między nimi i od tej pory już nigdy stamtąd nie odchodzi.

Poprzedni | Następny

Menu Zofi Beszczyńskiej: