zofia beszczyńska

version française

Drzewo, wiatr i kropla

Drzewo chciało zamieszkać w kropli deszczu. Zmniejszało się, zmniejszało, aż w końcu mogło się w niej zmieścić całe, od korzeni po ostatni najbardziej spiczasty liść.

A ja ? zawołał wiatr, który siedział w gałęziach.

No tak, dla wiatru nie było już tam miejsca.

Obraził się i odleciał.

A kropla deszczu i tak pękła, rozprysła się na milion milionów kawałków.

Poprzedni | Następny

Menu Zofi Beszczyńskiej: