Manekiny
Katowice, październik 1997
Ruch na ulicach
szczytowe godziny
mijają się w tłumie
ludzkie manekiny.
Twarz maską kamienną,
serce - twardym głazem
samouwielbienie
egoizm bagażem.
Nędza drepcze obok,
on strząsa rękawem
i rwie się do przodu !
po forsę ! po sławę !
Uśmiechu zabrakło
w Twej twarzy człowieku
robocie u schyłku
dwudziestego wieku.