krystyna kunigiel-jabłońska

Fantazja

Katowice, listopad 1995

Po wielkim zmęczeniu,
w szarości codziennej,
gdy brak mi już siły do życia,
daje upust pragnieniom,
niech wszystko odmienią,
piękniejszym uczynią ten świat.

W wygodnym fotelu
i w ciszy półsennej
puszczam wodze fantazji,
a zaraz z kącika
wypełza muzyka,
co skrzydła dopina do ramion.

Ton najpierw leciutki
jak brzęk starej lutni,
wyjęty z czarownych wrażeń,
po nitkach pajęczych
unosi się w górę
do krainy spełnionych marzeń.

Leciutko na palcach,
w sukience motyla,
płynie niebiańska muzyka,
co serce raduje,
do tańca porywa
w rytmie trzy-czwarte walczyka.

Na skrzydłach marzenia
co wszystko odmienia,
jak ptak - przemierzam przestworza,
wszystko jest prawdziwe,
wszystko jest możliwe,
płynę przez lądy i morza.

Ach! graj więc mi rzewnie,
Ach! graj więc mi śpiewnie,
zaprowadż mnie prosto do raju,
gdzie tylko szczęśliwość,
gdzie tylko życzliwość - bez łez,
łzy na ziemi zostają.

Poprzedni | Następny

Chronologicznie:

1995

1996

1997

1998

1999

2001

2003

2005


Menu mamy: