Dwa słowa
Katowice, czerwiec 1997
(dedykuję moim dzieciom)
Dwa słowa krótkie
« Matuś Kochana »
na małej kartce
białego papieru,
lub krótki telefon,
czasami wizyta,
a już w sercu
wzruszenia nic wzbiera,
wątek ciepłość rozlewa,
oczy mgłą zachodzą -
jest dobrze,
spokojnie
i cicho
nad siwą matczyną głową.
Pozdrawiam Was białe kartki,
telefoniczne dzwonki,
zwiastuny dobrych nowin
u drzwi wejściowych skowronki.